Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Mikołajki

MIKOŁAJSKI KLUB POEZJI

Nasz klub powstał z myślą o tych, którzy poezję kochają... i piszą... Spotykamy się, by rozmawiać o poezji, czytać własne wiersze.

 Biblioteka Miasta i Gminy Mikołajki

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

Dyskusyjne Kluby Książki adresowane są do wszystkich, którzy nie tylko lubią czytać, lecz także rozmawiać o książkach.

 Miejska Biblioteka

SPOTKANIA AUTORSKIE

Od 2003 roku biblioteka systematycznie zaprasza znanych autorów literatury dziecięcej, młodzieżowej oraz dla dorosłych.

 Biblioteka w Mikołajkach

AKTUALNOŚCI

Najnowsze wiersze lokalnych poetów

 

 

      Wiosenny świt

A wiosna wstaje wcześnie z rana

nie może jakoś dłużej spać,

budzi się rześka, całkiem wyspana,

oczy przetarte, można wstać.

 

Słońce zagląda prosto w okna,

nie zaciągnięte na noc rolety,

na szybach błyszczy rosa mokra,

już nie poleżę dłużej niestety.

 

Za oknem już o świcie ruch,

pod dachem wiją gniazdo ptaki,

wrze rozbudzony w nich wiosny duch,

świergocąc rozmawiają szpaki.

 

I jak spać dalej w tym rejwachu

kiedy o świcie ruch i gwar,

nad moim oknem, gdzieś przy dachu

godowy taniec ptasich par.

 

W powietrzu czuć znów przebudzenie

na sygnał przez naturę dany,

wybuchło gwarne ożywienie

znów przyleciały gęsi, bociany.

 

Krążą już w drzewach pierwsze soki,

przylaszczki niebieścieją w lesie,

to wczesnej wiosny wdzięczne uroki

i już od rana pełnią żyć chce się.

 

         Niebo dla pokornych

Świat współczesny, świat reklam wabi nas i kusi

by z zatrutego jadem napić się kielicha,

jak masz jesteś lepszy, każdy więc mieć musi,

wciąż karmiona jak balon nadyma się pycha.

 

A pokora nie robi sobie makijażu,

nie myśli wciąż i wciąż o nowych strojach

i na skórze nie wykłuwa tatuażu,

milczy, nie hołubi swej wyższości w słownych bojach.

 

Co przynosi życie to pokora znosi,

chociaż czasami ból przeszywa ją na wskroś

a o siłę by przetrwać Boga prosi,

no i także by się za nią modlił ktoś.

 

Świat pokorę wyszydza, z niej się śmieje,

taka szara, taka cicha, skromna, licha,

odkąd ludzkość zapisuje swoje dzieje,

to króluje jej przeciwnik ludzka pycha.

 

Popraw włosy, popraw rzęsy taka moda,

wciąż poprawia co od Boga otrzymała

i fetyszem dla niej stała się uroda,

nie dostrzega, że jest sztuczna prawie cała.

 

Zdjęcia robi tylko po to by się chwalić,

selfie albo gdzie w podróży właśnie była,

opowiada co tam jadła, co tam piła, jak bawiła,

jak w luksusach za granicą się pławiła.

 

A pokora ma gorzkawy raczej smak

lecz lekarstwo to jest, nie jakieś placebo,

lepiej zażyć go, bo ktoś powiedział tak:

dla pokornych tylko otwarte jest niebo. 

 

               Na zgliszczach

 Spokój, choć chwilę, nim lew zaryczy,

nim gdzieś wywęszy zapach ofiary,

nim znowu będzie szukał zdobyczy,

znów znajdzie winę, będzie chciał kary.

 

Zło złą energią chce się nakarmić,

z naszych dramatów eliksir spija,

iluzją pokus chce nas omamić,

jadem ukąsić jak wąż czy żmija.

 

Odwieczna walka dobra i zła,

komu oddamy znowu siebie,

masz wybór w każdej chwili dnia,

raz w piekle a raz będziesz w niebie.

 

Gdy świat twój będzie ci się walił,

niech serce w smutku ci nie tonie,

usłysz jak gdyby gdzieś z oddali,

że jest marnością to co płonie.

 

Spalą się wszystkie przywiązania,

w językach ognia pozory spalą,

dobro ma inne wymagania,

inną wymierzą ci tam miarą.

 

Do końca dni twych tych sił zmaganie

lecz prawda jest jak stal hartowana,

na zgliszczach nowy świat powstanie,

zabliźni w sercach nam się rana.

 

                               Krystyna Ewa Głodek

 

   Słaba płeć

Kobieta to żona

trudności pokona

w mężowskich ramionach

miłością niesiona.

 

Kobieta – kochanka

amora posłanka

całuje wybranka

każdego poranka.

 

Kobieta to matka

na ustach pomadka

choć lecą jej latka

i dzieci gromadka.

 

Kobieta – „maszyna”

co cały dom trzyma

i znoje przetrzyma

ta wątła dziewczyna.

 

                 Katarzyna Włodarska

 

 

       Poranek

Marcowy poranek coś spać nie daje

choć szaro na dworze

lecz dzień już wstaje.

Co się tak z łóżka zrywa

przecież możesz poleżeć

wiosna budzi mówiąc szczerze.

Coś w piersiach łechce

spać się nie chce.

Wiosna życie godzi

czy lata młodzieńcze

czy srebro na skroni

wiosna serce łechce

idź – goń do przodu - ….

spać się nie chce !

Kocie śpiewy i amory

spokoju nie dają i

po wszystkich zakamarkach

wesoło wołają

na kocią zabawę

na randkę …

Nam ludziom powietrze

też dech zapiera

bo wiosna się budzi.

Ptaki do gniazd powracają

by wiosenny zew budzić.

Słońce w marcu coraz śmielej

coraz wyżej krąży.

No i ludzka płeć odmienna

wciąż do siebie dąży.

Spać się nie chce !

                                  Maria Cudnik

 

 

   Trudna miłość

Miłość bardzo trudna bywa

a nawet bardzo bolesna –

i piękna zarazem

kiedy się przeżywa.

Dla jednych jest łatwa lekka

przychodzi z Nienacka

trwała – piękna.

Dla innych trudna- niepojęta

poza zasięgiem ich możliwości

aby ją zdobyć przeżyć

trudno w nią uwierzyć

A zarazem chce się kochać

pomimo łez-

chce się przeżyć

Miłość i kochanie i zdrada

to są jak morderce

w każdym przypadku

mniej lub bardziej –

ale niszczą serce !

Zakochani tęsknią czekają

spotykają się – rozchodzą

i znów tęsknią.

Czas mija w miłości

a oni czekając

mijają się z czasem !

                             Maria Cudnik