Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Mikołajki

MIKOŁAJSKI KLUB POEZJI

Nasz klub powstał z myślą o tych, którzy poezję kochają... i piszą... Spotykamy się, by rozmawiać o poezji, czytać własne wiersze.

 Biblioteka Miasta i Gminy Mikołajki

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

Dyskusyjne Kluby Książki adresowane są do wszystkich, którzy nie tylko lubią czytać, lecz także rozmawiać o książkach.

 Miejska Biblioteka

SPOTKANIA AUTORSKIE

Od 2003 roku biblioteka systematycznie zaprasza znanych autorów literatury dziecięcej, młodzieżowej oraz dla dorosłych.

 Biblioteka w Mikołajkach

AKTUALNOŚCI

Spotkanie Mikołajskiego Klubu Poezji

 

  Dnia 23 października 2018 roku w Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie Mikołajskiego Klubu Poezji. Rozpoczęło się ono od złożenia imieninowych życzeń pani Teresie Szymanek, która z tej okazji upiekła przepyszne ciasto.  Po degustacji słodkości, lokalni poeci przeczytali wiersze, które napisali w ciągu ostatniego miesiąca. Swoje utwory zaprezentowali Katarzyna Włodarska, Maria Cudnik i Krystyna Głodek.

       Następnie Katarzyna Włodarska przybliżyła wszystkim obecnym sylwetkę polskiego Noblisty - Czesława Miłosza. Przedstawiła biografię, ciekawostki i anegdoty z jego życia. Później członkowie Klubu Poezji czytali wiersze tego znanego poety. Zaskoczyła ich różnorodność tematów, jakie poruszał i form wyrazu, jakimi się posługiwał. Wywiązała się również ciekawa dyskusja na temat życia poety i słuszności przyznania mu Nagrody Nobla.

  Jak zwykle spotkanie przebiegło w ciepłej i serdecznej atmosferze. Pomimo deszczu, wiatru i chłodu za oknem wszyscy dobrze się bawili i już czekają na kolejne spędzone miło chwile w tym samym gronie.

                               Katarzyna Włodarska z Mikołajskiego Klubu Poezji

                                                                                                  

  

 

           Poranna mgła

Mgła z cicha usiadła na zaorany łan,

dzikie gęsi kluczem w bezkres odlatują,

na nici dźwięcznej ciszy przychodzi Pan,

jesiennej modlitwy strumienie się snują.

Z drogi coraz wyraźniej widać linię mety,

czas to zbierania plonów, czas podsumowania

a bilans nie zawsze dodatni niestety,

nie zawsze chwalebne nasze dokonania.

W kryształowy strumień twego zdroju Panie

nie można wstąpić mając brudne nogi,

najpierw oczyszczenie łaską niech się stanie,

zbrukały nas bowiem świata tego drogi.

Na dobrą starość trzeba zapracować,

echem odbija się w niej jakie wiodłeś życie,

cały życiowy trud w niej będzie owocować,

czasem więc mizernie a czasem obficie.

Mgły się już podnoszą z nad siwych pól,

ranne słońce tańczy złoty kładąc pył,

każdy zda sprawę z czynów, postaw, ról,

sprawę zda z miłości jaką w życiu żył.

                                        Krystyna Głodek

 

          Próba Generalna

 

Mam piękną sukienkę, całą wyszywaną,

 

A pod spodem halkę ręcznie haftowaną.

 

Na nogach trzewiki, długie, zawiązane

 

I na czarno pastą długo pastowane.

 

 Leżę sobie cicho, spokojnie, bez ruchu…

 

Nie czuję już wiatru lekkiego podmuchu.

 

Nie czuję też słońca, co świeci, wspaniałe,

 

Bo mam wszystkie członki bardzo zesztywnia.

 

 Cera moja blada, uśmiech gdzieś się błąka.

 

Pewnie mi się marzy w niebie rajska łąka.

 

W ostatniej modlitwie mam ręce złożone….

 

Czy moje wszystkie grzechy będą odpuszczone?

 

 Trumna moja mocna, solidna, dębowa…

 

Ciekawe, kto przyjdzie i mnie dziś pochowa

 

Lecz zanim ostatnią przykręcicie śrubę,

Powiem Wam w sekrecie:

 

                                 umarłam na próbę….

                                    Katarzyna Włodarska

 

   Jesienny Spacer

 

Piękna złota polska jesień

 

Różne kolory liści spadają z drzew.

 

Weź mnie za rękę i prowadź –

 

Daleko, daleko w przestrzeń…

 

Niech wirują liście wokół nas

 

Niech szeleszczą pod stopami

 

Niechaj szumi w uszach wiatr

 

A my będziemy sami.

 

Sami we dwoje i nikt więcej

 

Piękna przestrzeń jakby ułożona dla nas

 

I dywan z liści ułożony pięknie

 

Po którym brniemy po kolana.

 

A pojedyncze liście spadające z drzew

 

Padają u stóp naszych, wirując tanecznie

 

Tworzą nam drogę bezpieczną.

 

I my uśmiechnięci zapatrzeni w siebie

 

Możemy iść długo, bez końca

 

Spleceni ciepłymi dłońmi

 

Niech kwitnie miłość gorąca.

 

Tulimy swą miłość w sercach

 

Bądźmy szczęśliwi i szczerzy

 

Kochajmy życie i siebie

 

Niech świat do nas należy

 

Niech złota polska jesień trwa długo

 

I ta kalendarzowa i ta życia

 

By słonko świeciło zawsze

 

Do ostatniego serca bicia.

 

                        Maria Cudnik