Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Mikołajki

MIKOŁAJSKI KLUB POEZJI

Nasz klub powstał z myślą o tych, którzy poezję kochają... i piszą... Spotykamy się, by rozmawiać o poezji, czytać własne wiersze.

 Biblioteka Miasta i Gminy Mikołajki

DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI

Dyskusyjne Kluby Książki adresowane są do wszystkich, którzy nie tylko lubią czytać, lecz także rozmawiać o książkach.

 Miejska Biblioteka

SPOTKANIA AUTORSKIE

Od 2003 roku biblioteka systematycznie zaprasza znanych autorów literatury dziecięcej, młodzieżowej oraz dla dorosłych.

 Biblioteka w Mikołajkach

DANE KONTAKTOWE

Biblioteka Publiczna w Mikołajkach

 

 ul. Kolejowa 6,11- 730 Mikołajki
tel. 87 42 16 146

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

AKTUALNOŚCI

          Przytul wiosnę

Czujesz ten inny zapach w powietrzu?

W wiosennym słońcu lśni cały świat,

ciepłem przenika zmarzniętą ziemię

ku niebu pnie się pierwszy kwiat.

Wiosna wokoło i we mnie wiosna,

bo od początku zaczynam żyć,

stare odchodzi zimne i grzeszne,

nową zaczynam prząść życia nić.

Znów się nieśmiało ze snu budzi,

przed nią nieznane, nowe, kuszące,

wypuszcza pąki ciekawe życia,

pierwsze niewinne listeczki drżące.

Wiosna odwieczna godów królowa,

zaraża wszystkich swoją radością,

w zieleni słodkiej kwitnących sadów,

wiosna rozgrzewa wszystko miłością.

Wszystko chce kochać i być kochanym,

spójrz na polanach słońcem nagrzanych,

w parkach ogrodach czy ulicami

 

wędrują pary serc zakochanych.

 

Lecz to już było i się nie wróci

o inną miłość już teraz proszę,

twarz wystawiając na pierwsze słońce

przytulam wiosnę, którą w sercu noszę.

 

               Krystyna Ewa Głodek

 

        Pod skrzydłami anioła

 Coś o brzasku ze snu mnie zbudziło,

rozejrzałam się zdziwiona dokoła

czy to jawa, czy to mi się śniło,

dostrzegłam kontur skrzydeł anioła.

Gdy przez mrok na świat spojrzałam,

blady świt przedzierał się sennie,

w mroku jego postać ujrzałam,

tego co mnie strzeże codziennie.

Ten posłaniec z nieba przejrzysty,

skrzydeł jego o świcie muśnięcie,

uratował mnie nie raz od złego,

kiedy brnęłam ku zgubie zawzięcie.

Czasem skrzydła swe rozpościera

by mnie ustrzec przed błędnym krokiem

i tak idę pod jego skrzydłami

pod mojego anioła okiem.

Gdy zaś w życiu losu przeciwności,

lub gdy wpadam w jakiegoś doła

wiem, że mogę bezpiecznie się ukryć

pod skrzydłami mojego anioła.

Otulona anielskimi skrzydłami

nieziemskiego wymiaru lekkim puchem,

wiem, nie jesteś oniryczną postacią

tylko zawsze pomocnym mi duchem.

                            Krystyna Ewa Głodek

 

    SPOWIEDŹ

Dzisiaj idę do spowiedzi,

bo diabełek we mnie siedzi.

Muszę szybko go wyrzucić,

zanim dam się zbałamucić.

 

Szatan kusi, podgaduje,

bardzo źle się zachowuje.

Ciągnie mocno w stronę złego,

mówiąc, że to nic strasznego.

 

Szepcze prosto mi do ucha:

„Ale z ciebie zła dziewucha!”.

Szydzi, że się już nie zmienię,

a ja wierzę w to stwierdzenie.

 

Jednak chciałabym być lepsza.

Pragnę tego, jak powietrza.

Tylko takie mam marzenie,

by oczyścić swe sumienie.

 

Nie jest wszak to rzecz najprostsza,

grzechy w sercu tkwią jak ostrza.

Lecz gdy zechcę przejść przemianę,

winy będą darowane.

 

Wiem, co teraz muszę zrobić,

by diabłowi znów przeszkodzić:

zło odrzucić, dobro szerzyć,

życie przyzwoicie przeżyć.

Chociaż cały czas się staram

i od diabła się oddalam,

to katolik ze mnie mierny …,

ale Bóg jest miłosierny !!!!

 

                               Katarzyna Włodarska

 

        ECH, ŻYCIE !

Mijają sekundy, minuty, godziny…

i znowu kolejne moje Urodziny !

nie wiem, czy się cieszyć, czy popłakać może?

Będę dziś w radosnym, czy podłym humorze?

 

…Parę latek wcześniej, kiedy byłam młoda,

chciałam się wyszumieć, jak w strumyku woda.

Urodziny swoje hucznie świętowałam:

impreza, znajomi, ubaw niezły miałam.

 

Teraz, w średnim wieku, chęć do zabaw mniejsza,

nawet denerwuje muzyka głośniejsza.

Lepiej Urodziny spędzić z lampką wina

albo pójść na spacer, lub może do kina.

 

Boję się pomyśleć, co na starość będzie…

Pewnie sił, ochoty znów troszkę ubędzie.

Może mi życzenia złoży ktoś z rodziny …

…Czy ja nie zapomnę, że mam Urodziny?...

 

                                         Katarzyna Włodarska

 

   WIOSNA 2018

Idzie wiosna jestem znów radosna

zimy już nie lubię

choć w tym roku prawie jej nie było

ale jeszcze jakąś siłą

coś ciągnie do wiosny

człowiek jest radosny.

Wiosną bardziej nadzieje rosną

słonko wysoko świeci – a my

cieszymy się jak dzieci.

Za kilka dni niedziela palmowa

palemkę jak pannę trzeba wystroić

niech pyszni się w niedzielę w kościele

świeże kwiaty by jej przypiąć.

By wysoko mogła się wspiąć

i na chwałę Bożą błysnąć.

Wielkanoc za pasem –

a tymczasem roboty co niemiara,

wszyscy sprzątają – czyszczą

niech ich Katy czystością błyszczą.

A w Święta na rezurekcję iść

podziękować Panu za swój krzyż

W drodze powrotnej na cmentarz

odwiedzić bliskich to rzecz święta.

Ale zaprosić na świąteczne śniadanie

niech ta tradycja na wieki zostanie.

Ale trzask, prask i po świętach

to nie że tak szybko

wszystko się dzieje

 

Gdyż my czekamy

na nowe nadzieje.

Ale majówka za pasem

a my tymczasem

     Spieszmy się żyć!

                                   Maria Cudnik

 

     PRZYJAŹŃ

W przyjaźni ważne jest –

otwartość do ludzi.

W przyjaźni całe dobro

musi się budzić.

Przyjaźń to troska

o drugiego człowieka

Przyjaźń na oklaski

nie czeka.

Przyjaźń to dobra znajomość

z życzliwością.

Przyjaźni nie należy zawłaszczać

Przyjaźnią należy się dzielić

by chciwością przyjaźni nie rozdzielić

Dobra przyjaźń to otwarte serce

Nie- zamknięte jak ptak w klatce.

siedzi ……

                 bez celu !

                             Maria Cudnik

 

CO SIĘ STAŁO?

Co się stało

cztery pory roku

były jak co roku

wiosna, lato, jesień, zima.

Nie wiem co się stało

wiosnę i jesień gdzieś nam wywiało.

Pozostało nam lato i zima

a pomiędzy – żadnej przerwy nima.

Zimno, mroźno - nagle upał.

Kto się na pogodę uparł

Pan Bóg?

czy jeszcze ktoś nie z tej ziemi

miesza nam w pogodzie

jak rzeczami swymi.

Boże jeżeli to Ty –

to wiesz co czynisz

pewnie chcesz na świecie życie zmienić.

Niech się stanie wola Twoja.

wiem, że krzywdy nam nie uczynisz.

A jeżeli to ktoś inny

Boże – strzeż nas –

trzeba się bać?

O nas i nasze życie dbaj i nam

wszystkie cztery pory roku

w kolejności daj!

                             Maria Cudnik

 

   DODAJ

Dodaj hartu ducha

trzymaj siłę mocy

pokaż dobrą wolę

nie okaż przemocy.

Twardo stąpaj po ziemi

lecz nie odciskaj piętna

niech nogi dążą wolą mocy

i siłą zwycięstwa

Lecz mocy swojej nie nadużywaj

siły nie nadwyrężaj

Moc swoją trzymaj na wodzy

by nikogo nie skrzywdzić

bo gdy użyjesz przemocy

ktoś Cię może wyszydzić.

Siłą woli pchaj powoli

swój wózek – pełen balastu

jeśli nikogo nie potrącisz - nie skrzywdzisz

doda ci to blasku

Całą stopą odciśnij ślad

prostą drogą do przodu idź

nie zawracaj w połowie drogi

prostuj swego życia nić

Słabości swojej nie okaż

niech nikt obcy tego nie widzi

słabość to zła strona człowieka

i życie z niego szydzi

słabość zachowaj dla siebie

płacz tylko po kryjomu

zostanie w ścianach domu !

                                     Maria Cudnik

 

Mój dom jest pojemny

pojemny jak rodzinny grobowiec

Po pokojach mogę jeździć rowerem.

kiedyś było tu pełno gości

kolegów, przyjaciół, znajomych

którym ciągle pomagałem.

Aż któregoś dnia doszło do mnie

że jestem perfidnie wykorzystywany.

to oni Ci którym pomagałem

wyleczyli mnie z altruizmu.

Dom stoi i się nie zmienił

owszem, bo pokoje pomalowałem

na różowo. Wszystkie.

Ale stoi jak stał.

Tylko teraz nie ma w nim nikogo

bo polubiłem samotność.

Tak polubiłem

że nie oddam jej nigdy. Nikomu.

To nie ważne, no mniej ważne

że wyleczyli mnie z altruizmu

tylko to że teraz

inaczej patrzę na ludzi.

Na wszystkich.

                                 Roberta EM

 

ODWIECZNA ZAGADKA

To odwieczny dylemat ludzkości.

Chcę go rozstrzygnąć dla potomności.

Fakt ten porusza literatura:

Co było pierwsze – jajko czy kura?

 

Wszyscy się nad tym zastanawiają,

Lecz odpowiedzi ciągle nie znają.

Nie ważne studia, ani matura,

Bo dalej nie wiesz – jajko czy kura?

 

U profesora oraz biologa

I inżyniera, czy astrologa

Cały czas mina jest tak ponura,

No bo nie wiedzą – jajko czy kura?

 

Zastanawiają się wciąż, główkują,

Stawiają tezy i dyskutują.

Bo taka w ludziach drzemie natura

I ciągle myślą – jajko czy kura?

 

Aż dnia pewnego budzisz się spięta,

Myślisz, że sprawa jest rozstrzygnięta,

Lecz w twej pamięci powstała dziura,

A już wiedziałaś – jajko czy kura !

 

Jajko czy kura? Kura czy jajko?

Czy zastanawiać się nad tym warto?

Wszak kura pójdzie do piekarnika,

Święcone jajko zaś do koszyka!

                                         Katarzyna Włodarska